Strony

sobota, 13 czerwca 2015

Makeup Revolution, Astor i Maybelline - czyli ostatnie zamówienie dotarło!

O tym, że drogeryjne drobiazgi kupuję w internecie pisałam w pierwszym poście - niedawno dostałam ostatnie zamowienie i postanowiłam pochwalić się trzema z zamówionych niedawno kosmetyków.

MAKEUP REVOLUTION PALETA 12 CIENI ICONIC DREAMS

Na paletkę z Makeup Revolution miałam już ochotę dawno, jednak nie mogłam zdecydować się na to, którą wziąć. Zdecydowałam się na Iconic Dreams - nie żałuję. Cienie są dobrze napigmentowane, całkiem dobrze utrzymują się na powiekach (chociaż moja wielka paleta 120 cieni z allegro utrzymywała się bardzo podobnie - niektóre cienie nawet lepiej). Najbardziej zadowolona jestem z cieni satynowych które nadają połysku i dobrze prezentują się na powiekach.  Makijaż wykonuję pędzlami albo palcami, i jedno i drugie jest wygodne. Cienie się nie obsypują - co jest dla mnie ogromną ZALETĄ.  
Zapłaciłam za paletkę 19 zł. 



   




 

Cienie na palcach ukazane są w kolejności od lewej do prawej ;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

MAYBELLINE BAZA WYGŁADZAJĄCA THE SMOOTHER ANTI AGE


Internet podpowiedział mi, że ta baza w stacjonarnych sklepach kosztuje nawet do 50 zł - dla mnie osobiście to za duży koszt. W internecie znalazłam ją za 13.99 i korzystając z rabatu kupiłam ją za niecałe 12 zł. Pudełeczko zgrabne, aczkolwiek z początku wydawało mi się, że to przezroczysta część jest wieczkiem - ale czy to ważne? Baza jest silikonowa. Producent obiecuje, że baza wygładzi zmarszczki a skóra stanie się doskonała. Moje wrażenia są całkiem dobre - baza rzeczywiście wygładziła twarz, cera jest nieskazitelnie gładka, nie ma uczucia "szpachli" na twarzy (czego niestety doświadczyłam przy zakupie jakiejś innej bazy z drogerii - czułam się jakbym ciągle chodzila w przyklejonej do twarzy maseczce). Czy przedłuża trwałość makijażu? W taki upał ciężko stwierdzić, bo zwyczajnie nie nakładam podkładu ani pudru - w chłodniejszy dzień rzeczywiście makijaż ładniej utrzymywał się na twarzy, podkład nie "zniknął" jak czasami się to zdarza.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

ASTOR POMADKA SOFT SENSATION EXOTIC PEACH 400


Lubię szminki, pomadki i błyszczyki - do mojej kolekcji doszła pomadka o Astor Exotic Peach 400. W drogerii internetowej kosztowała koło 7 zł. To moja pierwsza pomadka kupiona przez internet - nie lubię nie sprawdzać koloru przed zakupem. Kolor jednak okazał się świetny, bardzo odpowiada mi (nie tylko mi ;) ). Nie obyło się bez wad - nie lubię zbyt twardych pomadek, ale ta okazała się zbyt miękka. Cały czas mam wrażenie, że się maże i rozmazuje. Można powiedzieć, że idzie po ustach jak miękkie masło... dla mnie rozprowadza się aż za dobrze. Nie wiem czy skuszę się jeszcze raz na coś do ust od Astora. Wrócę do polubionego już daaawno Rimmela. 






~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Macie paletki z MR? 
Do jakich pomadek macie pełne zaufanie?