Strony

poniedziałek, 25 maja 2015

Demakijaż z Rimmelem? (RIMMEL, Just let it go... Delikatny płyn do demakijażu oczu)

    Kosmetyki RIMMEL polubiłam już jakiś czas temu - niesamowite wrażenie zrobiła na mnie szminka o zapachu.. maślanych ciasteczek, ale... nie o niej tym razem.

     Zapewne przynajmniej część z Was robiła zakupy w drogeriach internetowych. Jeśli nie, to mogę śmiało stwierdzić, iż najwyższa pora. Broniłam się przed tym rękami i nogami, latałam po stacjonarnych drogeriach szukając najkorzystniejszej ceny, bo przepłacać bardzo nie lubię, w końcu w internecie zabłądziłam na tyle, że znalazłam kosmetyki (poszukiwane od dawna) w drogerii internetowej w cenie o +/- połowę niższej niż w np. Rossmannie.  Tam właśnie znalazłam płyn do demakijażu od Rimmela.  Moja przygoda z płynami do demakijażu była burzliwa i niezbyt udana. Dwufazowy płyn z Ziaji uczulał mnie, był okropnie tłusty i piekły mnie po nim oczy do samego rana, po wieczornym demakijażu. Tragedia! Od tamtej pory używałam tylko ogórkowego mleczka do demakijażu z Ziaji, który był moim zdecydowanym ulubieńcem i zużyłam sporo buteleczek, zanim kupiłam płyn do demakijażu z Rimmela.




  Cóż mogę powiedzieć o jego składzie? Otóż niewiele, bo znam się na tym jak przysłowiowy "wilk na gwiazdach".  Wstawię więc jedynie skład prosto z buteleczki:

Water, Poloxamer 184, Sodium PCA, BHT, Disodium Lauroamphoacetate, Hexylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Panthenol, Sodium Trideceth Sulfate, Tetrasodium EDTA, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate.

   Jak zapewnia producent płyn ma zmywać nawet wodoodporny makijaż, więc z "normalnym" nie powinien mieć najmniejszego problemu. Nawet moje ulubione mleczko miało problem ze zmyciem wodoodopornego eyelinera w żelu (Rimmel) i musiałam się sporo namęczyć, zużyć kilka płatków kosmetycznych, by eyeliner i tusz całkowicie zniknęły z oczu. Przyznam szczerze, że nie wierzyłam w cudowną moc płynu dopóki nie zaczęłam zmywać makijażu tuż po przyjściu do mnie paczki. Wodoodporny żel już po jednym przetarciu górnej powieki prawie w całości znalazł się na płatku, dodatkowo płyn nie jest tłusty (w przeciwieństwie do płynu dwufazowego z Ziaji, po którym czułam się jakbym nasmarowała się oliwką używaną do zmywania resztek wosku po depilacji) i nie uczulił mnie. Płyn jest delikatny bezbarwny i nawet przy wodoodpornym makijażu nie ma potrzeby tarcia twarzy, co mogłoby skutkować podrażnieniami.
   Oczywiście całkowicie kolorowo być nie może. Zauważyłam, że jednego z moich tuszy do rzęs (Miracle Lash Mascara z Golden Rose) płyn chyba nie lubi. To jedyny kosmetyk z mojej kosmetyczki, z którym płyn miewa problemy. Zmycie tego tuszu zajmuje mi więcej czasu niż zmycie całego makijażu, do którego użyłam innej mascary, bo GR choć nie jest wodoodporny - stawia opory.
   Taka wada ani trochę nie zraża mnie do płynu który doskonale sprawdza się przy demakijażu zarówno oczu jak i twarzy. Używam  go od 3 tygodni i powiedzieć mogę, że jest bardzo wydajny.


Moja ocena: 9/10

Gdzie kupiłam: Drogeria internetowa - ImperKosmetyki
Cena: 6,49 zł

Zalety:
 * wydajny
 * bezbarwny
 * bezwonny (!)
 * nie uczula
 * delikatny, nie jest tłusty
 * dobrze sobie radzi z demakijażem

Wady:
 * problem z jednym z moich tuszy do rzęs

_________________________



A Ty? Wolisz MLECZKO DO DEMAKIJAŻU  czy PŁYN DO DEMAKIJAŻU?